Pielęgniarstwo to nie tylko zawód, to powołanie
Pielęgniarstwo to nie tylko zawód, to powołanie - UPZ

Pielęgniarstwo to nie tylko zawód, to powołanie

Rozmowa dr n. med. Beatą Biernacką, kierownikiem Zakładu Pielęgniarstwa Uczelni Państwowej im. Szymona Szymonowica w Zamościu

Pani Doktor, w październiku br. w Uczelni Państwowej w Zamościu miało miejsce historyczne pierwsze „czepkowanie” absolwentów kierunku pielęgniarstwo. Skąd wzięła się ta nazwa i co symbolizuje?

2 października w Uczelni Państwowej im. Szymona Szymonowica w Zamościu absolwenci kierunku pielęgniarstwo symbolicznie poprzez założenie lub przypięcie „czepka” dołączyli do grupy zawodowej pielęgniarek i pielęgniarzy. W Polsce czepki pielęgniarskie pojawiły się wraz z powstaniem Szkoły Zawodowych Pielęgniarek Stowarzyszenia Panien Ekonomek Św. Wincentego a’ Paulo w Krakowie w 1911 r. Tu odbyły się pierwsze uroczystości „czepkowania”, czyli oznaka pierwszego stopnia wtajemniczenia do zawodu pielęgniarskiego, podczas której uczennice szkół pielęgniarskich otrzymywały białe czepki pielęgniarskie bez paska. Stopnie wtajemniczenia zawodowego sygnalizowano przez nakładanie na czepek symboli i znaków w postaci aksamitnych pasków różniących się szerokością i usytuowaniem. Nakładanie na czepek pasków - wstążek, łączone było z wpływami wojskowymi i informowaniem o randze osoby w zawodzie - uczennica, pielęgniarka dyplomowana. W Polsce uroczystość „czepkowania” stała się tradycją, miała podniosły charakter i była oczekiwana zarówno przez młodzież, jak i nauczycieli. Prawo do noszenia czepka, jako oznaki zawodu uregulowane zostało przez Ministerstwo Zdrowia pismem okólnym z dnia 8 lutego 1950 r. Symbolicznie czepek oznacza pokorę i gotowość służenia drugiemu człowiekowi. Elementem identyfikacji pielęgniarki są symbole zawodowe takie jak: czepek, mundur, lampka oliwna oraz hymn pielęgniarski.

 

Uczelnia pożegnała pierwszych absolwentów pielęgniarstwa, ale powitała również nowych studentów na tym kierunku. Jak wygląda zainteresowanie młodzieży studiami na pielęgniarstwie?

Tak, pożegnaliśmy 42. absolwentów kierunku pielęgniarstwo. Natomiast przyjęliśmy kilkudziesięciu młodych ludzi chętnych na rozpoczęcie studiów pielęgniarskich. Dla jednych jest to realizacja ambicji, stabilizacja finansowa, czy chęć pogłębiania wiedzy. Dla innych, to kariera zawodowa, która związana jest nie tylko z awansowaniem na wyższe stanowisko, ale także z rozszerzaniem kompetencji i uprawnień oraz samodzielnością. Wśród młodych ludzi wciąż można znaleźć takich, dla których praca w tym zawodzie jest realizacją marzeń oraz szansą na stabilne zatrudnienie w przyszłości. Wśród zalet tej drogi życiowej wymieniają oni ciągły kontakt z innymi ludźmi, brak monotonii, a także samodzielność. Adepci zawodu – pielęgniarki i pielęgniarze - są naprawdę pełni zapału i chęci do czerpania z mądrego doświadczenia starszych koleżanek i kolegów. Tylko dajmy im szansę. Osoby młode wciąż bowiem chcą nieść pomoc i realizować się tam, gdzie większość prawdopodobnie ze zrezygnowaniem rozłożyłaby ręce. Pielęgniarstwo to nie tylko zawód, to powołanie.

Praca pielęgniarki, czy też pielęgniarza polega przede wszystkim na kontakcie z drugim człowiekiem. Wymaga również znajomości obsługi coraz to nowszej aparatury medycznej. Jak wygląda kształcenie na tym kierunku?

Praktyczne studia licencjackie na kierunku pielęgniarstwo trwają 6 semestrów i zorganizowane są w systemie stacjonarnym. Zajęcia praktyczne i praktyki zawodowe odbywają się zwykle w oddziałach internistycznych, geriatrycznych, chirurgicznych, pediatrycznych, neurologicznych, psychiatrycznych, intensywnej terapii, opieki długoterminowej, położniczych, ginekologicznych i noworodkowych, gabinetach podstawowej opieki zdrowotnej (pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej, pielęgniarki środowiska nauczania i wychowania oraz lekarza podstawowej opieki zdrowotnej), hospicjach oraz żłobkach. Przy ul. Hrubieszowskiej 24 w Zamościu powstaje Monoprofilowe Centrum Symulacji Medycznej Uczelni Państwowej w Zamościu, które będzie funkcjonować od nowego roku. Centrum to sale, które będą wyposażone w sprzęt typowy dla określonej sali szpitalnej - np. oddziału intensywnej terapii czy sali porodowej. Na symulatorach studenci będą się uczyć, jak udzielać pierwszej pomocy, intubować pacjenta, robić masaż serca lub zszyć skórę. W scenariuszu zajęć może dojść np. do zatrzymania krążenia z powodu zatrucia lekami. Studenci muszą szybko zareagować. Uczą się podejmować decyzje w stresujących sytuacjach. Ich działanie jest nagrywane, dzięki temu później, już na spokojnie, mogą je ocenić i wyciągnąć wnioski, gdzie popełnili błędy.

Jak duże jest zapotrzebowanie szpitali i placówek medycznych na profesjonalistów z dziedziny pielęgniarstwa?

Należałoby wspomnieć o odpowiednim poziomie obsady pielęgniarskiej, który wymagany jest w celu zagwarantowania dobrej jakości udzielanych świadczeń zdrowotnych oraz zapewnienia bezpieczeństwa chorym. Niska obsada pielęgniarska skutkuje wzrostem długości pobytów w szpitalach, zwiększoną zachorowalnością i śmiertelnością pacjentów oraz częstszym występowaniem zdarzeń niepożądanych. Według raportu Polskiej Federacji Szpitali, najwięcej szpitali zgłasza zapotrzebowanie na stanowiska pielęgniarek wszystkich specjalizacji - 72%. Wszystkie placówki w Polsce mają trudności z pozyskiwaniem pracowników kadry pielęgniarskiej o pożądanych kwalifikacjach.

Na jaką finansową motywację mogą liczyć studenci pielęgniarstwa UPZ?

Uczelnia Państwowa im. Szymona Szymonowica w Zamościu mając na celu poprawę atrakcyjności procesu kształcenia oraz wzrost poziomu kompetencji zawodowych i liczby absolwentów kierunku pielęgniarstwo, jak również oddziaływanie na problem niedoborów kadrowych tej grupy zawodowej na krajowym rynku pracy, realizuje projekt w ramach programu PO WER. Projekt ten dotyczy finansowego wsparcia studentów, jako stypendia motywacyjne podczas odbywania dodatkowych 160 godzin praktyk zawodowych, szkoleń specjalistycznych, jak również wsparcia w zakresie znalezienia miejsc pracy i zatrudnienia na dwa lata z zachowaniem ustalonej kwoty dofinansowania przez okres 2 lat.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

DR