Okiem Absolwenta – Małgorzata Oryszczak
Okiem Absolwenta – Małgorzata Oryszczak - UPZ

Okiem Absolwenta – Małgorzata Oryszczak

Pedagogika jest kierunkiem, który sprawia, że odkrywamy nowe umiejętności i talenty, albo powoduje że udoskonalamy te, które już posiadamy. Studiowanie pedagogiki to niezapomniana przygoda i najlepsza inwestycja we własny rozwój – mówi Małgorzata Oryszczak, absolwentka kierunku pedagogika w UPZ.

Ukończyłaś studia na kierunku pedagogika. Jak wspominasz te 3 lata studiów w UPZ?

Na początku musiałam włączyć tryb ucznia, ponieważ w odróżnieniu do koleżanek, które były zaraz po maturze ja miałam 14-letnią przerwę od nauki. Musiałam, a raczej chciałam odnaleźć motywację do nauki, a kiedy to mi się udało potrafiłam rozciągnąć dobę do takiego stopnia, że byłam w stanie znaleźć czas na wszystko. Odkryłam w sobie umiejętności, których wcześniej nie dostrzegałam. Między innymi były to umiejętności plastyczne, a nawet wokalno-kompozytorskie. Pokonywałam bariery, które były we mnie głęboko zakorzenione. Rezultatem moich 3 lat studiów była pozytywna obrona pracy licencjackiej.

Studia łączyłaś z obowiązkami rodzinnymi. Jak udało Ci się połączyć role matki i studentki?

Chyba całkiem dobrze mi to wyszło. Starałam się, aby cały tydzień był zaplanowany w najmniejszym szczególe. Mój kalendarz był zapełniony po brzegi informacjami, telefonami kontaktowymi na każdy wypadek. Zawsze byłam pod telefonem, gdybym musiała wrócić do dzieci. Jednak obawiałam się, że nieoczekiwane zdarzenia mogą mnie wyeliminować na jakiś czas z uczestnictwa z zajęć. Tutaj przyszła mi z pomocą Uczelnia. Mogłam skorzystać z Indywidualnej Organizacji Studiów, która dawała mi możliwość pogodzenia roli matki i studentki. To było dla mnie duże ułatwienie, jednak korzystałam z tego przywileju jedynie w sytuacji, kiedy córki były chore. Jak nam wszystkim wiadomo stanęliśmy przed wyzwaniem zdalnej edukacji. Z jednej strony było to duże ułatwienie, bo uczestniczyłam w zajęciach prosto z domu, a z drugiej strony zdarzały się sytuację, kiedy ja i moje córki w jednym czasie uczestniczyłyśmy w różnych zajęciach.

Doświadczenie życiowe przydało Ci się w trakcie studiów, albo odwrotnie – wiedza ze studiów w życiu?

Córki są na etapie edukacji wczesnoszkolno- przedszkolnej. To moja specjalizacja, którą wybrałam na studiach pedagogicznych, więc doświadczenie życiowe i wiedzę ze studiów mogłam połączyć w całość. W trakcie studiów musiałam zmierzyć się ze zdalną edukacją i poprzez to wiedzę, którą zdobyłam w trakcie nauki mogłam wykorzystać. W tamtym okresie stałam się nauczycielem dla swoich córek. Mogłam wykorzystać różne metody, formy, środki do przekazywania im wiedzy w danym temacie. Dostosowałam ilość przekazywanych informacji do ich indywidualnych potrzeb i możliwości, tak aby ich nie zniechęcić do dalszej nauki. Jednocześnie pokazałam im, że wiedzę i umiejętności mogą nabywać nie tylko za pomocą książek. To był czas, kiedy mogłam wykorzystać wiele praktycznych metod do przekazywania wiedzy. Spowodowało to u nich chęć samodzielnego poszukiwania informacji, które chciały zdobywać. To był czas, kiedy uczyłyśmy się od siebie nawzajem.

Jakieś wydarzenie z tych trzech lat studiów na pedagogice utkwiło Ci w pamięci?

Takim wydarzeniem było uczestnictwo w konferencji pt. „Transplantacja - podaruj drugie życie” zorganizowanej przez Zakład Pielęgniarstwa i Zakład Pedagogiki UPZ, działające w Instytucie Humanistyczno-Medycznym Uczelni Państwowej w Zamościu. Przy wsparciu merytorycznym pani mgr Moniki Cieślak mogłam przedstawić prelekcję pt. „Edukacja szkolna dziecka po przeszczepie”. Osoby uczestniczące mogły dowiedzieć się jak wygląda formach realizacji obowiązku szkolnego i edukacji przedszkolnej tj. indywidualnym nauczaniu lub zindywidualizowanej ścieżce kształcenia. Poznali realia kształcenia w szkołach przyszpitalnych. Uczestnicząc w konferencji mogłam zaprezentować wiele cennych informacji. Był to dla mnie również sprawdzian. Do tej pory występowałam przed znanym mi gronem, a w tej sytuacji większość osób uczestniczących była mi obca i dodatkowo powodowało to niemały stres. Jednak otrzymałam pozytywną informację zwrotną, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że podołałam temu wyzwaniu.

Jakie masz plany na przyszłość?

W trakcie ostatniego semestru byłam przekonana, że to już maximum moich możliwości. Jednak został mi zaszczepiony mały pierwiastek, który sprawił, iż chcę kontynuować naukę. Studia magisterskie to mój kolejny cel. Zastanawiam się nad kierunkiem pedagogika opiekuńczo wychowawcza i praca z rodziną.

Gdyby ktoś z Twoich znajomych zastanawiał się nad wyborem studiów, jak zachęciłabyś go do wyboru pedagogiki?

Wybierając pedagogikę kierowałam się własnymi przekonaniami, zainteresowaniami, marzeniami. Pedagogika jest kierunkiem, który sprawia, że odkrywamy nowe umiejętności i talenty, albo powoduje że udoskonalamy te, które już posiadamy. Studiowanie pedagogiki to niezapomniana przygoda i najlepsza inwestycja we własny rozwój. Bez względu na to, jaki kierunek studiów wybierzemy niech to będzie nasza samodzielna decyzja, która będzie podyktowana osobistymi celami. Ważne jest, aby spełniać swoje marzenia.

Rozmawiał Daniel Czubara, Gazeta Akademicka „Skafander”