Norbert Kowalczuk
Norbert Kowalczuk - UPZ

Norbert Kowalczuk

Taniec to pasja, która stała się częścią mojego życia. Od zawsze jest ze mną i myślę, że tak już zostanie.

Liczę na osiągnięcia moich tancerzy

-Taniec to pasja, która stała się częścią mojego życia. Od zawsze jest ze mną i myślę, że tak już zostanie. Rozwijanie warsztatu tanecznego, wiedzy, a przede wszystkim obserwowanie rozwoju moich tancerzy daje mi bardzo dużą satysfakcję - mówi Norbert Kowalczuk, absolwent turystyki i rekreacji UPZ, instruktor street dance w Tomaszowskim Domu Kultury oraz Szkole Tańca M. i J. Myka.

- Byłeś pierwszym w historii PWSZ w Zamościu (obecnie UPZ) Misterem Uczelni. Jak wspominasz okres studiów?

-Okres studiów wspominam bardzo dobrze. Wybory Miss i Mistera PWSZ to jedno z wielu przedsięwzięć na uczelni, w których miałem przyjemność uczestniczyć. Poza tym czas nauki urozmaicały konferencje, koła naukowe, różnego rodzaju wyjazdy m.in.: 3 obozy, z których przywiozłem wiele wspomnień.

- Ukończyłeś kierunek turystyka i rekreacja. Na tym kierunku jest zdecydowanie więcej ćwiczeń praktycznych niż wykładów. Jak doświadczenie nabyte podczas studiów w Uczelni przydaje się w pracy?

-Podczas studiów przygotowywaliśmy się teoretycznie i praktycznie do prowadzenia różnego rodzaju zajęć ruchowych, organizowania wycieczek, obozów i wykonywania innych czynności związanych z turystyką i rekreacją. Przygotowane projekty, prezentacje czy też odpowiednio opracowane zajęcia prowadzone dla kolegów i koleżanek pokazywały mi nowe możliwości, ciekawe metody i rozwiązania, które mogę dziś stosować w swojej pracy.

- Prowadzisz zajęcia ze streetdance w różnych miejscach w naszym regionie. Opowiedz, gdzie uczysz tańca i jak wyglądają zajęcia?

- Aktualnie jestem instruktorem tańca w Szkole Tańca M. i J. Myka oraz w Tomaszowskim Domu Kultury w Tomaszowie Lubelskim. Prowadzę też kółko taneczne w Szkole Podstawowej Nr 8 w Zamościu. Dziedzina tańca, którą się zajmuję to street dance. Pod tą nazwą kryją się uliczne style taneczne tj.: locking, popping, breaking, hip-hop, house, krump. Przede wszystkim zajmuję się tańcem hip-hop. Podczas zajęć uczę techniki tańca, kroków, choreografii, a także staram się rozwijać kreatywność i możliwości w improwizacji tanecznej tzw. Freestyle.

- Poza tym, że jesteś instruktorem sam również masz na koncie udział w wielu zawodach. Możesz pochwalić się swoimi osiągnięciami?

- Swoją karierę taneczną zakończyłem właśnie w okresie studiów, wówczas liczne osiągnięcia pomogły mi uzyskać stypendium na uczelni. Były to liczne zawody na szczeblu ogólnopolskim i międzynarodowym, gdzie udawało mi się zajmować czołowe miejsca. Obecnie liczę na osiągnięcia moich tancerzy, dokładam wszelkich starań, żeby nasza praca przynosiła jak najlepsze efekty.

- Co daje Ci taniec?

- Taniec to pasja, która stała się częścią mojego życia. Od zawsze jest ze mną i myślę, że tak już zostanie. Rozwijanie warsztatu tanecznego, wiedzy, a przede wszystkim obserwowanie rozwoju moich tancerzy daje mi bardzo dużą satysfakcję.

- Co chciałbyś przekazać swoim uczniom, którzy przychodzą ćwiczyć do Ciebie na zajęcia?

- Osoby, które ze mną ćwiczą wiedzą, że taniec to ciężka praca. Dlatego zachęcę wszystkich tancerzy do treningów i ćwiczeń, które będą inwestycją w ich rozwój taneczny.

- Masz jakieś rady dla młodszych kolegów na kierunku turystyka i rekreacja UPZ, albo tych, którzy się wahają, czy wybrać ten kierunek studiów?

- To przyjemny kierunek studiów, wspaniali wykładowcy i ciekawe zajęcia praktyczne. Myślę, że osoby zainteresowane turystyką i rekreacją, które zdecydują się na ten kierunek, nie będą żałowały. Warto korzystać z możliwości jakie daje ta uczelnia i rozwijać się pod okiem specjalistów. Idąc na studia do ówczesnej PWSZ w Zamościu nie sądziłem, że będę tak dobrze wspominał tę Uczelnię.

Rozmawiał Daniel Czubara