Maja Orzyłowska: Pielęgniarstwo to słuszny wybór
Maja Orzyłowska: Pielęgniarstwo to słuszny wybór - UPZ

Maja Orzyłowska: Pielęgniarstwo to słuszny wybór

Zawsze fascynowały mnie kierunki medyczne. Pielęgniarstwo to było to, w czym wyobrażałam sobie  siebie w przyszłości. Do tej pory uważam, że to słuszny wybór – mówi Maja Orzyłowska, zawodniczka II-ligowej drużyny siatkarskiej TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski i studenta pielęgniarstwa w Uczelni Państwowej w Zamościu.

Od jak dawna trenujesz siatkówkę?

Siatkówkę trenuję już od 8 lat. Zaczynałam w moim rodzinnym mieście w Siedlcach, razem ze starszą siostrą. Po 5 latach przeniosłam się do drużyny w Jarosławiu, a rok później do Tomaszowa, gdzie gram już drugi sezon rozgrywkowy siatkówki kobiet.

Grasz w Tomasovii Tomaszów Lubelski oraz w reprezentacji UPZ. Jakie cele stawiasz sobie z koleżankami z zespołu oraz reprezentacji Uczelni?

Oczywiście jak najwyższe. Z drużyną TKS-u dążymy do awansu. Obecnie jesteśmy liderem swojej grupy rozgrywkowej, a to dopiero początek. Mam nadzieję, że uda nam się dotrzeć jak najdalej i nic nie stanie nam na przeszkodzie. Liczymy się z sytuacją epidemiologiczną w kraju, jednakże wierzymy, że sytuacja nie będzie na tyle poważna, by zakończyć rozgrywki sportowe. Wraz z zespołem UPZ-u zamierzamy ponownie zdobyć mistrza Zamościa, jednak priorytetem są Akademickie Mistrzostwa Polski, w których mam głęboką nadzieję uda nam się wziąć udział i walczyć o jak najwyższe cele.

Poza grą w siatkówkę studiujesz w UPZ na kierunku pielęgniarstwo. Dlaczego wybrałaś ten kierunek?

Zawsze fascynowały mnie kierunki medyczne. Pielęgniarstwo to było to, w czym wyobrażałam sobie siebie w przyszłości. Do tej pory uważam, że to słuszny wybór. Mimo ogromu materiału do opanowania, myślę, że po zajęciach praktycznych, poczuję się w tym zawodzie znacznie pewniej.

Studia na pielęgniarstwie dają pewnie dużą satysfakcję, ale też wymagają poświęcenia sporo czasu i uwagi. Jak udaje Ci się połączyć studia, treningi i życie towarzyskie?

Generalnie jest to dość trudne, ale wykonalne. Konieczne jest kombinowanie, zwalnianie się czy odrabianie treningów w późniejszym czasie. Jednak kluczowe jest dogadanie się z wykładowcami, którzy szczerze mówiąc są wymagający, ale również wyrozumiali. Życie towarzyskie jest skomplikowanym aspektem, jednak prawdziwi przyjaciele rozumieją, co to znaczy pasja, sport zawodowy i oczywiście brak czasu. Mimo, że potrafię spotykać się z nimi raz w miesiącu, mamy stały kontakt i możemy zawsze na siebie liczyć.

Jakie masz plany na przyszłość, marzenia?

Plany związane z przyszłością ulegają ciągłym zmianom między innymi dlatego, iż nie potrafię przewidzieć co przyniesie kolejny rok, czy zdecyduję się na zmianę zespołu, co łączy się ze zmianą zamieszkania, uczelni. Jednak to co mogę powiedzieć o moich marzeniach związanych z siatkówką to oczywiście grać w najwyższej lidze rozgrywkowej, jak również spróbować swoich sił za granicami kraju. Wiem jednak, że siatkówka nie będzie na zawsze, dlatego też zależy mi na dokształcaniu się w dziedzinie pielęgniarstwa.

Rozmawiał Daniel Czubara