Lepszej decyzji, niż wybór studiów inżynierskich podjąć nie mogłam
Lepszej decyzji, niż wybór studiów inżynierskich podjąć nie mogłam - UPZ

Lepszej decyzji, niż wybór studiów inżynierskich podjąć nie mogłam

Rozmowa z Sylwią Furmańczuk, absolwentką Uczelni Państwowej w Zamościu, byłą przewodniczącą Samorządu Studenckiego, obecnie pracującą w firmie transportowej.

W UPZ studiowałaś logistykę oraz mechanikę i budowę maszyn. Jak wspominasz okres studiów?

Studia w UPZ rozpoczęłam w październiku 2013 roku na kierunku mechanika i budowa maszyn, a w październiku 2015 r. zdecydowałam się rozpocząć studia również na kierunku logistyka. Dla mnie studia to był okres, kiedy starałam się wykorzystać czas na naukę, nie tylko taką przedmiotową, ale taką życiową. Działałam w kołach naukowych, a także w samorządzie studenckim. To też czas, kiedy jesteśmy młodzi, więc trzeba znaleźć równowagę pomiędzy zabawą, a nauką. Znajomości ze studiów pozostają z nami na lata.

Opowiedz o swojej działalności w Samorządzie Studenckim. Pełniłaś tam funkcję przewodniczącej. Zdobyte doświadczenie procentuje w pracy?

Szczerze? To pierwsze na co mój obecny pracodawca zwrócił uwagę przeglądając moje CV. Była to moja pierwsza i ostatnia rozmowa kwalifikacyjna w życiu. Tak rozpoczęła się rozmowa o moich predyspozycjach, doświadczeniu w samodzielnym podejmowaniu decyzji, odpowiedzialności za grupę. Same pozytywy, ale też sporo pracy.



Swoje obowiązki na Uczelni musiałaś łączyć i układać z życiem rodzinnym….

Zgadza się. Na drugim roku studiów na kierunku mechanika i budowa maszyn urodziłam syna. Wprawdzie niewiele zostało do ukończenia tego semestru, ale wykładowcy bezproblemowo podchodzili do mojego indywidualnego toku nauczania. Wszystkie egzaminy zaliczyłam w I terminie. Ćwiczenia, które mogłam zaliczałam jeszcze przed urodzeniem dziecka, samodzielnie przygotowując się z materiałów udostępnianych przez prowadzących. Takie podejście sprawiło, że w październiku 2015 roku rozpoczęłam swój drugi inżynierski kierunek w UPZ. Przez trzy semestry studiowałam jednocześnie dwa kierunki inżynierskie utrzymując zawsze średnią końcową w okolicy 4.5 lub większą. Zawsze starałam się być ambitną osobą - kiedyś studentką, teraz kobietą w życiu prywatnym i zawodowym. Natłok obowiązków, zajęć bardzo mnie ukształtował i pozwolił wyrobić wiele nawyków, umocnił i tak mój silny charakter. Nie było niczego, co odkładałam na później. Trochę z obawy, że później zbraknie czasu na wszystko, trochę z takiej osobowości, że muszę mieć wszystko „na wczoraj”. Było ciężko. Doba nie chciała się rozciągnąć. Teraz wiem, że studia jednocześnie na dwóch kierunkach były jedną z lepszych decyzji.

Ukończyłaś studia magisterskie i obecnie pracujesz w firmie transportowej. Jak wiedza zyskana na studiach przydaje Ci się w relacjach zawodowych?

Studia magisterskie na Politechnice Lubelskiej ukończyłam w czerwcu 2018 roku. Kierunek transport rozpoczęłam dosłownie tydzień po obronie na mechanice i budowie maszyn, jednocześnie studiując logistykę w UPZ. Dodatkowo skorzystałam z projektu w UPZ na 6-miesięczne odpłatne praktyki w zakładach pracy, które sami sobie wybieraliśmy. Logistycznie czasem było trudno pogodzić przemieszczanie się między domem, Politechniką Lubelską, UPZ i zakładem, w którym właśnie odbywałam praktyki. Trudno, ale nie niemożliwie. Miesiąc przed obroną pracy magisterskiej i pół roku przed obroną drugiego inżyniera dostałam pracę w dość dużej firmie transportowej, w której pracuje do dnia dzisiejszego. W ciągu miesiąca opanowałam 6 programów, na których ciągle pracuję. Wszystko zależy od naszych chęci, ambicji, pracy nad samym sobą. Do tej pory weekendowo robię kursy i szkolenia. Bardzo dużo informacji uzyskanych na przedmiotach zawodowych przewija się w pracy. Więcej niż studentom się wydaje. Jeśli pracujemy w branży powiązanej z kierunkiem studiów, zawsze to przygotowanie merytoryczne ma odzwierciedlenie.

Dziś wiele osób zastanawia się czy wybrać studia inżynierskie. Co poradziłabyś tym, którzy się wahają?

Lepszej decyzji, niż wybór studiów inżynierskich podjąć nie mogłam. Ja osobiście nie odnalazłabym się w kierunkach humanistycznych, ale każdy w Uczelni Państwowej w Zamościu na pewno znajdzie coś dla siebie. Tu naprawdę są studia dla każdego. Uczelnia jest otwarta na kandydatów. Wykładowcy znają potrzeby i problemy życiowe studentów, są wyrozumiali i pomocni. Jakbym miała więcej czasu, pewnie wróciłabym do studiowania w UPZ. Proponuję: nie wahać się, czekać na rekrutację i wypełniać podanie.

 

Daniel Czubara

Gazeta Akademicka Skafander