Konrad Lis
Konrad Lis - UPZ

Konrad Lis

Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać
Warto spełniać marzenia, a moim było m.in. zagranie koncertu z legendami jak Peja, Bonus RPK i wielu innych, a także z raperami, znanymi młodszej publiczności jak Tymek, Reto, Quebonafide. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że nie czuję wstydu za swoje pierwsze kawałki, bo cały czas się rozwijam - mówi Konrad Lis, raper i student na kierunku bezpieczeństwo narodowe UPZ, znany szerzej jako LISU ZTW.  

Jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem?

Do tworzenia tego gatunku muzyki skłoniły mnie moje przeżycia. Czułem wówczas jak inni twórcy przez swoje teksty mi dawali jakiś przekaz i jakoś mnie to skłoniło do pisania na początku tekstów. Nie twierdzę, że jestem, czy byłem w tym jakiś fenomenalny, bo nikt na początku taki nie jest, taka prawda. Na to składa się wiele czynników, które szlifujemy przez całą podróż muzyczną. Walka z tremą, nawet z samym sobą. Trzeba być zawziętym i mieć oparcie w bliskich, w tym co się robi i wiedzieć, czy się to chce robić. Moja przygoda zaczęła się jakieś 6 lat temu. Wtedy pisałem pierwsze rymy i potem jakoś tak to leciało. Przyszedł czas, że wreszcie w gimnazjum znajomi podczas jednej z dyskotek namówili mnie bym coś nawinął i tak się zaczęło, poszło dalej i dzisiaj jestem, gdzie jestem. Mogę im podziękować za to, jak również mojej rodzinie. Potem złapałem kontakt z jednym z raperów z Zamościa z grupy ZNM, dokładnie ze Szku ZNM, który dużo poświęcił mi czasu i pracował ze mną, nad tym, by to po jakimś czasie miało to ręce i nogi - poprawienie stylu pisania tekstów, wyczuwanie rytmu. Po wydaniu pierwszego kawałka “Kraj”, zaczęły się następne projekty i koncerty, których już sporo zagrałem w regionie, jak i w Polsce. Grałem z idolami z dzieciństwa. To przypomina mi powiedzenie z Walta Disneya: “Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać”. Warto spełniać marzenia, a moim było m.in. zagranie koncertu z legendami jak Peja, Bonus RPK i wielu innych, a także z raperami, znanymi młodszej publiczności jak Tymek, Reto, Quebonafide. Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że nie czuję wstydu za swoje pierwsze kawałki, bo cały czas się rozwijam, a swoich hejterów miło pozdrawiam.  

Ktoś był dla Ciebie wzorem, inspiracją?

Tak, dla mnie wzorem, jeśli chodzi o muzykę, jest np. Michał Wiśniewski, bo jest człowiekiem, który pokazał, że można coś osiągnąć mimo problemów i być sobą. Nie będę przytaczał jego historii, bo to jest temat może na inny artykuł. Oprócz niego inspiruje mnie dużo artystów. Jeśli chodzi o rap jest to: Peja, Bonus RPK, Kaen itd.  

Co chcesz przekazać przez swoją muzykę?

W swojej muzyce chcę przekazać to, że nie warto się poddawać, że trzeba mieć swoje cele i marzenia, które warto spełniać, nie patrząc na kłody rzucane pod nogi. Idź do przodu, a gdy wywalają cię drzwiami wracaj oknem. To proste i tak prawdziwe w dzisiejszym świecie, gdzie dla ludzi już nie jest ważne szczęście drugiej osoby i to, co ona czuje. Teraz dominują kult pieniądza oraz era manipulacji. Jeśli nie kombinujesz i nie idziesz po swoje, to giniesz w tym bagnie społecznym.

Pamiętasz swój pierwszy koncert i emocje z tym związane?

Tak, pamiętam pierwszy koncert, tak jak i każdy inny. Każdy koncert to inne emocje, inna publika, inni fenomenalni ludzie. Choć zdarzyło mi się też grać koncert przed pustą salą, jak większości artystów, kiedy zaczynali. Mój pierwszy koncert zagrałem przed występem Lukasyno w Zamościu. Wtedy to z Rudaskiem ZPNDK graliśmy wiele innych koncertów, ale nasze drogi się rozeszły. Jak na razie każdy ma swoje życie, swoje sprawy. Utrzymujemy kontakt, ale teraz na scenie nas nie zobaczycie chyba szybko ze względu na pandemię.  

Gdzie można posłuchać Twoich kawałków?

Moich kawałków można posłuchać na moim kanale na platformie YouTube LISU ZTW. Jeśli chcesz ode mnie wyciągnąć, kiedy najbliższy kawałek, to nie mogę powiedzieć. To tajemnica, choć mogę obiecać, że szykuje się kilka ciekawych projektów, w których pokażę nowe style.

Poza muzyką uprawiasz również sport…

Tak, trenuję już ponad 10 lat judo, Jestem posiadaczem brązowego pasa 1 kyu. Mam trochę osiągnięć sportowych na Mistrzostwach Polski jak i w województwie. W ubiegłym roku miałem zdawać egzamin na 1 dan, czyli czarny pas, ale zarówno pandemia, jak też przygotowania do matury utrudniły mi treningi. Dopiero teraz planuję wrócić na treningi i do pełnej formy. Ćwiczę niezmiennie pod okiem trenera Bartłomieja Wacha oraz kilku innych jeszcze świetnych osób jak: Karol Swatko, Sebastian Włodarczyk, Jacek Czyż, Radosław Skwarek, Marcin Antos. To jest nasz sztab, który odpowiada w pełni za solidne przygotowanie każdego zawodnika oraz by zawodnik na turniejach i treningach dawał z siebie wszystko. Mogę śmiało powiedzieć, że UKJ Legion Zamość jest jednym z czołowych klubów w województwie w judo i w mieście, jeśli chodzi o wyniki sportowe w mieście.  

Od października ubiegłego roku jesteś studentem UPZ na kierunku bezpieczeństwo narodowe. Skąd taki wybór?

Tak, jestem studentem UPZ na bezpieczeństwie narodowym. Dlatego, że to miasto jest mi bardzo bliskie. Mam tu swoich znajomych, najbliższą rodzinę, dobry klub, którego nie muszę zmieniać. Również sama uczelnia ma bardzo dobrą dla mnie lokalizację oraz bogatą i świetną ofertę dla studenta. Na pewno ważny jest też mniejszy koszt utrzymania, bo mieszkam w swoim rodzinnym domu pod Zamościem i nie muszę wynajmować stancji, bo praktycznie wszystko mam pod nosem i mogę też pomagać mamie oraz siostrze przy domu. Jeśli chodzi o wybór kierunku bezpieczeństwo narodowe to muszę powiedzieć, że bardzo mi się on kojarzy ze służbami mundurowym. Sam jestem strażakiem ochotnikiem, który jeździ na akcję w OSP Bortatycze.

Jak oceniasz studia na tym kierunku?

Studia na tym kierunku oceniam, jak by to powiedział pan prof. Henryk Chałupczak, na ocenę bardzo dobrą. Mam świetną ekipę na roku, fenomenalnych wykładowców i przy tym bardzo wyrozumiałych. Ponadto Uczelnia bardzo wspiera studentów, również materialnie poprzez stypendia. Ogólnie jestem zadowolony.

Jakie masz plany na przyszłość?

Plany na przyszłość to ukończyć studia i celować w służby mundurowe np. straż pożarną albo graniczną. I robić to, co robię do teraz, czyli być sobą, podążać za marzeniami i być człowiekiem dla człowieka.

Rozmawiał Daniel Czubara